Pożar budynków gospodarczych w Liwie

W niedzielny poranek, 7 lipca doszło do pożaru dwóch budynków gospodarczych w Liwie. Około dwadzieścia minut po godzinie 9:00, dyżurny operacyjny powiatu przyjął zgłoszenie o pożarze.

Informator podał, że pali się drewniana stodoła i przyległy budynek gospodarczy. Ponadto przekazał, że zagrożony jest dom i pozostałe zabudowania. Do akcji dyspozycję wyjazdu otrzymały dwa samochody ratowniczo-gaśnicze i samochód specjalny z drabiną z JRG Ostróda. Równolegle alarm pożarowy ogłoszony został w ochotniczych strażach pożarnych w Miłomłynie i Liwie. Po chwili dyspozycję wyjazdu otrzymały OSP ze Słonecznika, Ornowa, Florczak, Turznicy i Łukty. Gdy strażacy po kilku  minutach od alarmu pojawili się na miejscu pożaru, ogień już trawił cały budynek gospodarczy. Pożar rozprzestrzeniał się na pobliską stodołę. Rozwój pożaru potęgowała drewniana konstrukcja budynków oraz składowane wewnątrz nich drewno i strzecha dachowa. Strażacy w pierwszej fazie akcji gaśniczej podali z czterech wężowych linii gaśniczych wodę w obronie pobliskich budynków. Temperatura była bardzo wysoka, a ogień gwałtownie się rozprzestrzeniał. Po chwili z kolejnych linii gaśniczych podano wodę w natarciu, na płonące budynki. Aby zachować ciągłość natarcia gaśniczego na pożar, strażacy zbudowali stanowisko poboru wody ze zbiornika przeciwpożarowego. Podczas akcji właściciel posesji poinformował dowódcę, że prawdopodobnie poparzył sobie nogę. Strażacy udzielili mu kwalifikowanej pomocy medycznej i wezwali zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy medyczni zbadali ponownie mężczyznę, który ostatecznie pozostał na miejscu zdarzenia. Działania gaśnicze pozwoliły uratować dom oraz pobliski budynek gospodarczy. Po ugaszeniu pożaru strażacy przeszukali pogorzelisko oraz dogasili zarzewia ognia. Akcja gaśnicza trwała ponad sześć godzin, udział w niej wzięło czternaście zastępów gaśniczych, ponad sześćdziesięciu strażaków.

Opracowanie: kpt. Grzegorz Różański, zdjęcia: kpt. Bogdan Grzymowicz